Co niemowlak może jeść na wakacjach? Przykładowe produkty i
Co niemowlak może jeść na wakacjach? Przykładowe produkty i nasze doświadczenia
Na wakacjach postawiłam na prostotę i wygodę, ale w taki sposób, by jedzenie nadal było wartościowe i zgodne z naszymi codziennymi zasadami.
Zaczęłam od wizyty w sklepie, żeby zaopatrzyć się w kilka podstawowych rzeczy. Wzięłam:
- paczkę wafelków z bardzo prostym składem – tylko dwa składniki (takie produkty można bez problemu znaleźć np. w Carrefourze),
- delikatne biszkopciki,
- sporą ilość musów w tubkach.
Musy były różnorodne – najczęściej owocowo-warzywne, ale wybrałam też takie z dodatkiem kaszy jaglanej lub płatków owsianych, żeby zwiększyć zawartość błonnika i wartości odżywczych. Miałam również kilka musów „na słono”, np. z ziemniakiem, brokułami i mięsem. Nie zdecydowałam się na słoiczki ani jogurciki – musy okazały się po prostu najwygodniejsze. Nie wymagają łyżeczki ani specjalnego przygotowania, co w podróży ma ogromne znaczenie. Czy kupiłam za dużo? Oczywiście, że tak 😅
Pierwszy raz podałam mu mus na plaży Prasonisi… i cóż, skończyło się totalnym owocowym bałaganem 😅 Nie przewidziałam, że naciśnie tubkę z taką siłą – byliśmy ufajdani dosłownie wszyscy 🙈 Ale bardzo mu smakowało! To było dla niego coś zupełnie nowego – do tej pory jadł wyłącznie „tradycyjnie” i pił z kubka, więc mus prosto z tubki był trochę jak karmienie piersią, tylko z nagłym owocowym twistem 😄
Poza tymi kilkoma musami, które pojawiły się jeszcze dwa razy w podróży, większość posiłków opieraliśmy po prostu na jedzeniu hotelowym. I to naprawdę wystarczyło – spokojnie dało się znaleźć odpowiednie opcje, bez konieczności noszenia całego arsenału własnych produktów.
Na tym etapie zakończę, bo znów zrobiło się długo 😅 Kontynuacja tego tematu będzie w kolejnym wpisie — opowiem tam dokładniej, jak wyglądały nasze posiłki z hotelowego bufetu.
Obserwuj i do usłyszenia! :))
#PodróżeZMaluchem
#JedzenieDlaDziecka
#RodzinneWakacje
#MamaNaWakacjach
#MamaDietetyk